Kategorie: Wszystkie | gratisy i testowania | kuchnia | o dzieciach
RSS
piątek, 04 lipca 2014

h

W takich chwilach żałuję, że sama już nie jestem dzieckiem.

h

W takich chwilach żałuję, że sama już nie jestem dzieckiem.

Bardzo podoba mi się forma promocji produktu, która pozwala na rzeczywiste jego poznanie, a nie tylko oglądanie w telewizji i wysłuchiwanie o kosmicznych wręcz zaletach.

Właśnie w ten sposób promuje teraz swoje produkty P&G. Wcześniej już pisałam o próbkach szamponu, płynu do płukania czy płynu do naczyń, które można zamawiać na stronie everyday.me. Można było tam zamawiać też nowe Always Ultra (teraz nie umiem znaleźć tej opcji, może tylko źle szukam?). 

Moja próbka - czyli pełnowartościowe opakowanie, zawierające 7 podpasek, właśnie dotarło.

k

Akcja testowania nowych podpasek jest również organizowana przez wizaż.pl. a weźmie w niej udział 1000 kobiet. Aby się zgłosić, wystarczy kliknąć tutaj.

k

O testowaniu tych podpasek na trnd pisałam post wcześniej :)

środa, 02 lipca 2014

Mam przyjemność być w kolejnym projekcie trnd.

n

Tym razem wraz z 3 000 pań (i kilka razy więcej znajomych tych pań) testuję podpaski Always Ultra w nowej odsłonie.

k

 

Kilka dni temu kurier dostarczył mi przesyłkę, w której znalazłam dwa opakowania podpasek dla siebie i w sumie 12 kompletów (po dwie sztuki) podpasek dla znajomych.

e

W paczce znalazły się też tekturowe pudełeczka i satynowe wstążki, z których należy zrobić pakuneczki do rozdawania.

k

Oczywiście, od razu zabrałam się za ich składanie :)

k

 

A co mogę już powiedzieć o samych podpaskach?


Ładnie pachną :) Delikatnie, subtelnie, ale zapach wyczuwalny jest jeszcze przed otwarciem opakowania.

Są bardzo cieniutkie - złożona duża, nocna podpaska ma taką grubość:

k

Bez problemu mieści się też w dłoni, można ją dyskretnie zabrać z torebki będąc w towarzystwie.

k

Powłoczka jest rzeczywiście delikatna w dotyku, wytłaczana i kolorowa.

w

Zwłaszcza podpaski w nocnej wersji są duże, dobrze trzymają się bielizny.

Producent deklaruje, że nowe Always Ultra zapewniają do 100% zabezpieczenia przed przeciekaniem, a duża chłonność pozwala na jej skuteczność nawet do góry nogami, wbrew grawitacji :)
Podsiąkanie płynów jest dość powszechnym zjawiskiem, a przyglądając się tej powłoczce jestem w stanie to uwierzyć. Bo testować podpasek wisząc głową w dół jednak nie będę ;)

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Od rana pada, zimno... To chyba dobry powód do okazja do osłodzenia sobie dnia :)

Dziś polecam fondue czekoladowe. Proste, a daje tyle przyjemności :)

j

Jeśli jeśli robię je w towarzystwie, gdzie ma uprzyjemnić spotkanie - od początku robię je nad świeczką: wlewam śmietankę (30%), czekam, aż się zagotuje, dodaję czekoladę (tabliczkę gorzkiej i tabliczkę mlecznej) i daję jej czas na rozpuszczenie się i powolne uwalniania cudownego, czekoladowego aromatu. Stopniuję przyjemność :)

Jeśli ktoś się bardzo śpieszy, można cały proces przyśpieszyć. Wystarczy śmietankę z czekoladą podgrzać w garnuszku na gazie lub w kąpieli wodnej i już gorącą wlać do miseczki nad świeczką.

k

Tak przyrządzane smakuje tak samo, ale traci na uroku ;)

W rozpuszczonej czekoladzie można maczać przeróżne rzeczy - tylko wyobraźnia i smakowe gusta są tu ograniczeniem :)

Najczęściej są to owoce - truskawki, banany, mandarynki, jabłka... Albo ciasteczka - biszkopty, herbatniki, paluszki ptysiowe...

Świetnie nadają się też zwykłe chrupki kukurydziane

k

A jeśli już mamy rozpuszczoną czekoladę, można przygotować słodkie, kolorowe podgryzajki dla dzieci: wystarczy chrupki zanurzyć w czekoladzie i potem udekorować barwną posypką cukrową albo innymi dekoracjami.

j

Dzieci będą zachwycone!

Takie chrupki nadają się też do dekorowania innych deserów, np. galaretki z pianką (z ubitego mleka zagęszczonego z żelatyną)

k

Jeśli w ten sam sposób przyozdobicie brzeg salaterki z deserem, szczęście dzieci nie będzie znało granic!

Smacznego! :)

Taką miłą przesyłkę dostarczył mi ostatnio kurier:

s

Według informacji na opakowaniu, ESSENTIAL VEIL to krem "miejski", tzn. jego głównym zadaniem jest ochrona skóry przed szkodliwymi czynnikami występującymi w mieście. W wysokim stopniu chroni też przed słońcem, charakteryzując się wysokim filtrem (SPF 40).

Własnego zdania na razie nie mam, bo nie chcę otwierać kolejnego kremu - zacznę go używać, gdy pokończę inne.

Ale czekam na to z niecierpliwością, bo moje dotychczasowe doświadczenia z Sensilis są więcej niż pozytywne :)

Krem otrzymałam jako nagrodę w minikonkursiku organizowanym na ich FP czyli tutaj. Warto go śledzić :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Sałatka zielono-czerwono-żółta

h

Pomysł na tę sałatkę jest wynikiem przypadku. Ale czyż największe odkrycia były zaplanowane? ;)

Potrzebowałam wiśni do ciasta, sięgnęłam po słoik, a kiedy go odkręciłam, zdziwiłam się, skąd w wiśniach liść laurowy. I zorientowałam się, że zamiast wiśni, trzymam w ręku buraczki ćwikłowe w zalewie. Kolor ten sam, kształt podobny, można było się pomylić.

Jakiś czas temu zobaczyłam w sklepie saszetki z olejem Kujawskim z dodatkami, od razu wzięłam jedną „na próbę”, bo sam pomysł bardzo mi się podoba. Wygodne w użyciu, poręczne, lekkie, zajmują mało miejsca i się nie tłuką – co ma szczególne znaczenie, gdy chcemy sałatkę przyrządzić poza domem, na przykład na wyjeździe, albo planujemy choćby coś usmażyć podczas weekendowego pobytu na pikniku. Gotowy dressing, marynata do mięsa albo olej do smażenia, już z przyprawami.

h

A kilka dni temu znalazłam informację o konkursie na sałatkę z użyciem oleju Kujawskiego ze smakiem. Konkurs  pt. "Kujawski ze smakiem do sałatek" jest organizowany przez ZT Kruszwica SA, serwis ZpierwszegoTloczenia.pl i blog Majanowe pieczenie, a szczegóły konkursu znajdziecie tutaj.
Poniżej umieszczony przepis bierze udział w tym konkursie, a ja - oczywiście - przeczytałam i akceptuję jego regulamin.



Postanowiłam spróbować swoich sił w tym konkursie, zwłaszcza że i tak chciałam jakoś kreatywnie wykorzystać kupioną saszetkę. Szukałam inspiracji na ciekawą sałatkę. I właśnie te buraczki mnie zainspirowały :- )

Sałatka zielono-czerwono-żółta

Składniki:

  • Buraki ćwikłowe w zalewie
  • Sałata masłowa
  • Ugotowane jajko
  • Jabłko
  • Kukurydza z puszki
  • Saszetka oleju Kujawskiego z pomidorami, czosnkiem i bazylią.

Wykonanie:

Umyte i odwirowane liście sałaty porwać na kawałki.

Buraki  odsączyć i pokroić na plasterki.

h

Ćwiartkę jabłka (ze skórką) pokroić na cienkie plastry, które potem pokroić na kawałki zbliżone wielkością do plastrów buraków.

k

Jajko pokroić w plastry.

Kukurydzę odsączyć.

Umieszczać w salaterce poszczególne składniki  „na zmianę”, aby uniknąć potrzeby mieszania (podczas mieszania jajka mogą się pokruszyć, a buraki będą barwić inne składniki, co pogorszy wygląd sałatki).

Potrząsnąć saszetką, aby wymieszać olej z przyprawami, polać nim sałatkę.

g

Sałatka gotowa!

 l

Nie byłabym sobą, gdybym choć trochę nie napisała o wartości odżywczej mojej sałatki.

Poza ogromem witamin z warzyw, sałatka dostarcza także przeciwutleniaczy (wit. E z oleju i betanina z buraków), sporo błonnika (buraki i jabłka), magnezu (sałata), kwasów omega-3 (olej rzepakowy i jajka) i żelaza (jajka). Skrobia z kukurydzy i białko pochodzące z jajka sprawiają, że sałatka jest sycąca i zapobiega napadom głodu, jednocześnie nie dostarczając pustych kalorii.

Aromat przypraw, kwaskowy smak buraków z zalewy oraz słodycz jabłka i kukurydzy sprawiają, że sałatka ma orzeźwiający i bardzo przyjemny smak.

Szczerze polecam.



piątek, 20 czerwca 2014

Wyjątkowo krótko czekałam na przesyłkę od sklepu aledobre.pl.

k

 

Nagrodą miało być opakowanie płynnej glukozy, wykorzystywanej m.in. do samodzielnego przygotowania masy cukrowej, przydatnej do zdobienia  tortów i ciastek.

Swój pierwszy tort zdobiony taką masą robiłam dziecku na urodziny, a pisałam o tym tutaj. Wtedy masę kupowałam gotową, już zabarwioną, a gotowy tort wyglądał tak:

k

 

W prezencie do wygranej glukozy dostałam duże opakowania (100 g) mieszanek przypraw

g

które też można kupić na aledobre.pl

Mieszankę nazwaną "Zioła Ojca Mateusza" użyłam wczoraj do doprawienia kurczaka przed pieczeniem. Poza nim dodałam tylko sól i odrobinę słodkiej papryki (dla koloru). Wyszedł przepyszny! Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia...

Te żółte "kultowe" okulary to nagroda od Lipton Ice Tea, a dokładnie wygrana w konkursiku organizowanym na ich profilu na FB.

k

Mocno przyciemnione, lustrzane. Do twarzy w nich zarówno Monice jak i misiowi :)

k

k

Mnie też przypadły do gustu, więc ostatecznie chyba jednak ja je przejmę :)

Dość długo czekałam na tę nagrodę, ale się doczekałam :)

Zaprojektowane przez siebie (z użyciem dostępnych w aplikacji konkursowej elementów) koszulki dla dziecka, mamy i taty można było wygrać w konkursie organizowanym na stronie BebiKlubu.

k

Do pozowania do zdjęcia w koszulce chętna była jednak tylko Monika :)

d

Do przesyłki było też dołączone opakowanie mleka

d

 

Korzystając z okazji, chciałam serdecznie podziękować wszystkim, którzy pomogli mi wygrać te koszulki, oddając na nie głosy :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 24
Katalog-blogow.pl