Kategorie: Wszystkie | gratisy i testowania | kuchnia | o dzieciach
RSS
piątek, 30 maja 2014

Udało mi się wygrać w kolejnym facebookowym konkursiku, tym razem na profilu gotujmy.pl

Nagrodą była książka "Kulinarny ogród"

j

która zawiera nie tylko przepisy na dania z warzyw z własnego ogródka, ale też można w niej znaleźć liczne porady na temat prowadzenia własnego warzywniaka, uprawy i wykorzystania różnych ziół, a nawet - hodowli kur.

Ja skupiłam się na przepisach.

Są proste, pomysłowe i ciekawe. Na pewno przynajmniej część z nich przetestuję :)

j

k

Rzadko robię pierogi. Dlatego, choć smakują nieźle, dobrze nie wyglądają.

Z braku praktyki wynika też kłopot z ilością składników: mąki do ciasta i farszu.

Przy ostatnim moim pierogowaniu (pierogi ruskie) proporcje przesunęły się bardzo na korzyść farszu - tzn. przygotowałam go dużo za dużo!

Nie chciało mi się od nowa zarabiać ciasta, a przecież nie wyrzucę takiego pysznego nadzienia... I wtedy wpadłam na pomysł, żeby zrobić z niego kotleciki!

j

Do farszu dodałam jajko (żeby lepiej się trzymał), uformowałam w odpowiedni kształt, obtoczyłam w bułce tartej i usmażyłam. I przepyszna kolacja była gotowa!

r

d

Kiedyś (a dokładnie tutaj) pisałam o przyprawie, którą dostałam do testowania od Royal Brand.

Moja recenzja chyba się spodobała, bo zostałam wybrana fanką miesiąca.

Z tej okazji dostałam cały zestaw przypraw:

k

W zestawie znalazły się zarówno pojedyncze przyprawy:

k

k

jak i zestawy przypraw, a właściwie gotowe, suszone dania:

k

wymagające tylko dodatku ryżu czy mięsa.

 

Oj, kroi się porządne testowanie! Z którego na pewno zdam tutaj relację.

Coraz lepiej poznaję markę Royal Brand i zapoznaję się z jej asortymentem - i coraz bardziej się do niej przekonuję!

w Rekomenduj.to ciągle trwa nabór do testowania produktów Le Petit Marseillais:

k

 

To marka, która teraz wkracza do Polski i dość głośno o niej w mediach. Fajnie byłoby na sobie wypróbować te tradycyjne, marsylskie kosmetyki :)

#AmbasadorkaLPM

środa, 28 maja 2014

Wczoraj doczekałam się też dużej, ciężkiej przesyłki - paczki ambasadorki Streetcom

g

 

Tym razem dostałam paczkę w związku z udziałem w kampanii Razowego Kwasu Chlebowego - pysznego, naturalnego napoju, naturalnie gazowanego, orzeźwiającego i zdrowego.

k

h

W przesyłce znalazłam 6 butelek 1,5 l - po dwie z wariantów: naturalnego, żurawinowego i śliwkowego

oraz 17 butelek 0,5 l - do rekomendowania znajomym

I znów dostrzeżono mnie w społeczności wizaż.pl!

Tym razem listonosz przyniósł tajemniczą butelkę z odżywką do włosów, na której tylko wypisano skład i sposób użycia.

k

k

 

Wcześniej dostałam mailem potwierdzenie, że zakwalifikowałam się do największego testu w dziejach Wizaż.pl.

Po pierwszym zastosowaniu mogę stwierdzić, że odżywka bardzo ładnie pachnie, łatwo się rozprowadza i nieźle spłukuje. Włosy bardzo łatwo się rozczesują, a w dotyku są bardzo gładkie, wręcz śliskie. Fajnie się układają i nie puszą się.

Na kolejne wnioski trzeba jeszcze poczekać! :)

Niezmiernie cieszę się z każdej wygranej, z każdego prezentu. Mąż ciągle trochę nie rozumie, czemu tak się angażuję w te kampanie, testowania, konkursy. Ale kiedy zobaczył, jak ucieszyła mnie wiadomość o wygraniu jakichś niewielkich próbek, przestał się czepiać - skoro sprawia mi to tyle radości!

I choć tak cieszą mnie wszystkie przesyłki, ta ucieszyła mnie jeszcze bardziej niż zwykle! Cały komplet pełnowartościowych produktów, dobrej, polskiej marki - rzeczy, których naprawdę potrzebuję i które się przydają!

k

Jest to wygrana w konkursiku organizowanym na profilu Kosmeland.

W skład nagrody wchodzi: odplamiacz, proszek do prania, żel do kąpieli, żel do mycia butelek, mydło w płynie i mydło w kostce!

Kolejne produkty marki Tesco zostały poddane testowaniu :- )

k

Grillowe kiełbaski Bratwurst zostawiłam na grilla. Ale nie udawało się go zorganizować, a terminy (przydatności) goniły, więc ostatecznie podgrzałam je na patelni.

Bardzo ładnie się przyrumieniły. Podczas smażenia popękała otoczka –co dla mnie nie było wadą, przecież kiełbasek się nie obiera. Kiełbaski zachowały swój kształt.

k

Jeśli ktoś nie zna niemieckiego (i nie pochodzi ze Śląska), może nie wiedzieć, że „Bratwurst” to po prostu „kiełbasa pieczona”.  To wskazuje, z jakiej kuchni pochodzi ten produkt i jakich smaków możemy się po nim spodziewać. Chyba dlatego mężowi (Ślązakowi) tak przypadły do gustu!

Bardzo posmakowały też córeczce (mąż dał Monice skosztować, a potem ona ciągle chciała jeszcze). Nie do końca mi się to podobało, bo smażona kiełbasa nie jest najlepszym daniem dla dwulatki. Wojny jednak nie toczyłam, bo jakość kiełbasek była bardzo dobra: 80% mięsa to przy dzisiejszych standardach wyśmienity wynik!

h

Dla mnie Bratwursty były za mocno doprawione, dominował aromat i smak majeranku, maskując smak mięsa.

Jako dodatek do kiełbasek sprawdziła się musztarda starofrancuska – wyrazista jak musztarda, a mimo to nie za ostra.

 h

Ziarniste musztardy trochę jednak nie pasują mi do bezpośredniego spożycia. Świetnie za to nadają się do doprawiania sosów i pieczonych mięs. Dużo musztardy używam w swojej kuchni, zawsze mam w lodówce kilka rodzajów (głównie Roleskich, bo uważam, że ich musztardy są najlepsze). Musztarda starofrancuska Tesco nie odbiega jakością od musztard dominujących na rynku. W dużej części zostanie zużyta podczas przygotowywania pieczeni .

 

Na pełną pochwałę zasługują ciasteczka Wafer Roll. Doskonale chrupiące, kruchutkie, lekkie, częściowo zanurzone w prawdziwie mlecznej, przepysznej czekoladzie.

U nas rozeszły się tak szybko, że zanim sobie przypomniałam, że chcę zrobić zdjęcie, nie było czego fotografować :- ) Dlatego mogę zaprezentować tylko zdjęcie sprzed konsumpcji, zamkniętego opakowania.

k

Podobną popularnością cieszyły się migdały, tym bardziej, że w opakowaniu było ich niewiele – w każdym razie zdecydowanie za mało na spotkanie łasuchów :)  Zniknęły szybciutko.

j

Nie przepadam za białą czekoladą, moim zdaniem jest trochę tłusta w smaku. Dlatego ja wybierałam migdały w ciemnej czekoladzie. Smakowały mi, choć wydaje mi się, że i na nich czekolada mogłaby być jeszcze lepsza.

k

 

Przypomnę, że tescowe produkty mam przyjemność testować dzięki:

h

 Wystarczy kliknąć na powyższy obrazek i zarejestrować się, aby mieć szansę na udział w kolejnych kampaniach!

piątek, 23 maja 2014

I jeszcze jedna przesyłka z ostatnich dni:

l

Żeby wygrać trójpak nowych smaków Żywca, trzeba kreatywnie opisać swój ulubiony smak - w aplikacji "Wydanie Specjalne", dostępnej na profilu Żywca na facebooku.

Konkurs trwa już jakiś czas, ale jeszcze trochę potrwa, więc każdy ma jeszcze szansę.

Codziennie kilka osób wygrywa, odpowiedź można zamieścić raz dziennie.

Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu marki własne dużych sklepów oznaczały bardzo niską jakość. Bardziej można było wtedy mówić o tanich substytutach produktów, bo nazywanie wielu z nich „produktami” było dużą przesadą. Tesco też miało swoją markę, która odznaczała się niską ceną i taką samą jakością – kto nie zna opakowań w biało-niebieskie paseczki?

Teraz sytuacja się zmieniła, produkty własnych marek często nie są najtańszymi w sklepie, ale i ich jakości nic nie można zarzucić. W Tesco nadal można znaleźć produkty bardzo tanie, takiej sobie jakości, ale też całkiem dobre – te w dużej części sygnowane są przez Roberta Makłowicza.

Mając supermarket Tesco „pod nosem” i robiąc tam większość codziennych zakupów, wiele z tych produktów zdążyłam już pozna  – i na żadnym się nie zawiodłam! (z wyjątkiem masła, które podobno było dwukrotnie zmaślane i przez to dawało się smarować nawet od razu po wyjęciu z lodówki; smarować rzeczywiście się dało, ale w ogóle nie smakowało jak masło. I chyba nie tylko mi nie odpowiadało, bo już dość dawno go w sklepie nie widziałam).

Większości produktów, które dostałam do testowania dzięki Talk Marketing, dotąd nie wypróbowałam, teraz miałam okazję je poznać.

Na pierwszy ogień poszły te najmniej trwałe: bułki i sałata.

Bułki wiejskie

j

Rzadko kupuję pieczywo pieczone w hipermarketach. Wolę chleb z tradycyjnych, polskich piekarni, pieczony tak samo od wielu lat (jedną taką niewielką piekarenkę mam bliziutko, zresztą ich pieczywo też można kupić w moim Tesco).

k

Te bułki zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie! Choć po przekrojeniu okazały się bardzo „dziurawe”, nie jest to typ pieczywa tzw. dmuchanego. Mnie się raczej skojarzyły z ciabattą – ciasto dość lekkie, miękkie, ale jednak bardzo sycące! I smaczne, choć tak różne od naszych, polskich bułek (zawsze mnie zastanawiało, w jaki sposób osobom nazywającym pieczywo w hipermarketach kojarzy się ono z chlebem pieczonym na wsi, że tak często nosi ono nazwę: „wiejske”, „chłopskie” czy „tradycyjne”. Ja podobieństwa nie widzę żadnego…).

Przyrządzone z nich kanapki bardzo mi smakowały, a jedna wystarczyła na śniadanie – i to ze sporym zapasem!

j

 

Sałata

j

Gotowe – umyte, rozdrobnione – mieszanki sałat to bardzo wygodne rozwiązanie. Zależnie od użytych rodzajów sałat różnią się wyglądem i smakiem. Rzadko jednak je kupuję, bo świeże główki sałaty są jednak tańsze.

j

W mieszance znalazłam kawałki liści różnych wielkości, były też całkiem spore, które nadawały się do kanapek, więc sporą część zużyłam w ten sposób. A ciągle dużo zostało!

j

Oczywiście, można je potraktować jako bazę sałatki, dodając np. pomidory czy rzodkiewkę, ale nawet tylko z dodatkiem śmietany lub oleju stanowi już estetyczny i smaczny (i zdrowy!) dodatek do każdego dania!

h

Sałata, którą odebrałam w sklepie, była bardzo dobrej jakości. Wszystkie listki były zdrowe, bez uszkodzeń czy śladów psucia się. O tym, że były porządnie umyte, nawet nie będę wspominać :)

 

Herbata

k

Eleganckie, ładne opakowanie, torebki-piramidki z nitką doczepioną w ten sposób, by nie plątała się z innymi. A w torebce mieszanka czarnych herbat, płatki słonecznika i nagietka.

k

Po zaparzeniu napój ma jasną barwę i mocny, przyjemny zapach. Dominującym smakiem jest smak czarnej herbaty, jednak smak kwiatowych dodatków też jest wyraźnie wyczuwalny, dodając herbacie finezji . Bardzo ciekawe połączenie dla wszystkich, którzy lubią delektować się mocną, aromatyczną herbatą o niebanalnym smaku i aromacie.

k

 
1 , 2 , 3
Katalog-blogow.pl